Dobrepytanie

Blog

21.07.2016

TYPOLOGIA OSOBOWOŚCI W DZIAŁANIU


Przez pierwsze 30 lat swojego życia uważałam się za nerwusa. Zdecydowanie za często słyszałam słowa: „spokojnie, nie tak nerwowo…”, „powoli, zastanów się…”, „wyluzuj!”, by móc je zignorować.
Kategoria: blog
Napisał: dobrepytanie

Przez pierwsze 30 lat swojego życia uważałam się za nerwusa. Zdecydowanie za często słyszałam słowa: „spokojnie, nie tak nerwowo…”, „powoli, zastanów się…”, „wyluzuj!”, by móc je zignorować.

 

Każda kolejna uwaga zabierała mi małą cząstkę pewności siebie. Najprostsze rozwiązanie jest zwykle siłowe – zmuszę się do wolniejszego działania, ograniczę ilość słów, działań, pomysłów.

 

Jeszcze wtedy nie wiedziałam jednak tego, że jest to rodzaj inwazji, agresja wymierzona w samego siebie. Wymuszone bycie wolniejszą, mniej ekspresyjną wymagało ogromnej porcji wewnętrznych ograniczeń. Czy się opłacało? Wyglądało na to, że tak. Otoczenie coraz rzadziej zgłaszało zastrzeżenia a przyjemne uczucie bycia akceptowaną rosło. A koszty? Nie zdawałam sobie sprawy, że mój pozorny spokój został wzięty „na kredyt”. Każdy z nas ma pewien zasób cierpliwości, zrozumienia inności, akceptacji rzeczy niezgodnych z wartościami i dalekich od tego, jak naszym zdaniem „być powinno”. Kiedy ten zasób się wyczerpie, przez jakiś czas „jedziemy na rezerwie” – bierzemy „kredyt”. Problem w tym, że „zdolności kredytowe” mamy zwykle niewielkie. Innymi słowy, wszystko jest do czasu. Po wyczerpaniu tego „kredytu” przychodzi czas spłaty – nagle zaczynamy krzyczeć z jakiegoś banalnego powodu, na kogoś, kto się akurat nawinął, robimy publiczną awanturę i wygarniamy kilku osobom wokół wszystkie ich winy z ostatnich kilku tygodni. Albo rozchorowujemy się potężnie. Lądujemy we własnym łóżku (jeśli przegięcie było w granicach normy), bądź w pościeli szpitalnej. Bywa, że choruje nie tyle ciało, co siada psychika. I to jest moment na analizę bilansu. W którym miejscu popełniony został błąd? Jak to teraz naprawić?

 

A błąd jest banalny – nieznajomość własnej instrukcji obsługi.

 

Tak łatwo powtarzać frazes „bądź sobą!”. Tyle, że „sobą” znaczy KIM?

 

Skoro dorastając obklejamy się cząstkami zachowań, poglądów, przekonań ludzi, którzy nas otaczają. Spełniamy oczekiwania domu, szkoły, rówieśników. Jak to potem skuć? Kiedy przywarło i wydaje się, że taka obklejona to właśnie JA.

 

Kogo z nas na lekcji chemii nauczono, że osoba, która w organizmie ma spore dawki adrenaliny będzie potrzebowała wyzwań, rywalizacji, a ta z ogromem oksytocyny musi się czuć bezpiecznie i konflikty ją wykańczają? A przecież to można rozpoznać.

 

Podstawowy podział na 4 (którego ojcem był K.G.Jung) pomaga zrozumieć jak działa typowy lider, co go osłabia a co wynosi na wyżyny, po czym rozpoznać „solidnego” i jak sobie radzić z gwiazdą.

 

Dopiero kiedy poznałam swoją typologię nauczyłam się świadomie zarządzać swoimi emocjami, energią, efektywnością. Dotarło do mnie, że energiczność, odwaga, gotowość do wytaczania nowych dróg, to nie „nerwowość” a osobiste zaangażowanie z założenia kłóci się z „wyluzowaniem”. Już wiem, że nowe ciekawe wyzwania wyzwalają we mnie czerwoną energię D (typ dominujący), w roli coacha odpalam swoje zielone S (stabilność, zrównoważenie) a na sali szkoleniowej jestem energetycznym, żółtym I (intuicja, kreatywność). Najmniej we mnie C – gotowości do analizowania, zestawiania i raportowania. Zrobię to, ale nigdy nie będę w tym mistrzem.

 

Wiedza o swoich zasobach i umiejętność rozpoznawania tych zasobów w innych to jedna z najcenniejszych moich lekcji życiowych. Nie wyobrażam sobie jak miałabym kierować, planować, delegować bez „instrukcji obsługi”.

POWRÓT
KONTAKT

dobrepytanie

Katarzyna Lewandowska

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.    

spacja bydgoszcz    spacja bydgoszcz